Przejdź do głównej zawartości

Moje trzy książkowe miłości

     Chyba każdy z nas ma książki, serie,  które zajmują szczególne miejsce w sercu. Do których wraca, chociażby myślami z uśmiechem na twarzy. Dla mnie są to książki, które leczą tak zwanego " kaca książkowego". Nie są to pozycje wybitnie dobre i niektóre z nich po praz pierwszy czytałam ze sto lat temu.  Dzisiaj chciałabym wyróżnić pięć. i żadna z nich to nie Harry Potter, ale jego też kocham i to wyjątkowo mocno.





     1.  " Świat nocy" L.J. Smith
     Byłeś moim towarzyszem! Moim partnerem! Dzieliliśmy tajemnice! Mieliśmy być razem, a ciebie nie było.
     Jak chodziłam do gimnazjum to akurat był szał na wampiry. "Zmierzch", " Akademia wampirów", " Dary Anioła" czy "Szeptem" (to ostatnie o ile dobrze mi się zdaje jest o aniołach). Każda nastolatka to czytała, i ja nie byłam wyjątkiem. Z koleżankami tylko o tym rozmawialiśmy. Ale ja idąc na przekór wszystkim nie pokochałam Edwarda i jego rodziny, chociaż nie ukrywam, że " Zmierzch" był dla mnie ważny, bo od niego zaczęłam swoją przygodę z czytaniem. Pokochałam za to " Świat nocy". Jest w nim wszystko zakazana miłość, wampiry, wilkołaki, zmiennokształtni, tajemnicze królestwa i wizja końca świata, a nawet kilka mrocznych przepowiedni. Czego chcieć więcej. Zabawne, nieco naiwne ale takie książki też trzeba czytać. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że każdej takiej jednej książce są aż trzy historie. Z nich wszystkich najbardziej lubię " Pakt dusz". Odnajdywanie się przez stulecia, życie po życiu to coś w moich klimatach. Może ktoś z was czytał? Jestem tego bardzo ciekawa.

     2. " Wszystko tylko nie mięta." Ewa Nowak
     Gwidoszowie mieszkali na parterze. I w odróżnieniu od swoich sąsiadów byli z tego bardzo zadowoleni.
     Idąc chronologicznie moim książkowym życiem następna jest seria pani Ewy Nowak. Najbardziej lubię pierwszą część. Przezabawna rodzinka Gwidoszów na zawsze pozostanie w moim pojemnym serduszku. Ale wróćmy do historii. Na książkę trafiłam w szkolnej bibliotece. W gimnazjum mieliśmy dziwną bibliotekę, do której nie można było wchodzić, szwędać się miedzy półkami i przeglądać książki. Więc jak coś wybrać?? Otóż, zawsze na małym biureczku leżał stosik książek, które nie były lekturami. I tak jednego dnia, w moja rączki trafiła różowa książka pani Nowak. Nie jest gruba bo ma nie całe 200 stron, ale zapewniam was przez cały czas, oczywiście jeżeli ktoś się skusi, będziecie się śmiać. Sytuacje są tak komiczne i tak przypominają prawdziwe życie, że książki nie da się nie pokochać. Czytałam ją milion razy i za każdym razem rozbawiła mnie do łez. To mój prywatny antydepresant, którego nie da się przedawkować.

   3. " Malowany człowiek"  Peter V. Brett
"Te żałosne rozjuszone poczwary miały budzić trwogę? To przez nie cała ludzkość żyła w strachu? Przecież to śmieszne. "
     " Malowany człowiek" , a właściwie cały Cykl demoniczny jest moją ukochaną serią fantastyczną To właśnie ta książka była pierwszą poważniejszą książką. Z młodzieżówek przerzuciłam się na fantastykę i jestem z tego powodu zadowolona. To jak zbudowana jest ta historia ciągle budzi we mnie zachwyt. Bohaterów poznajemy dogłębnie. Każdego z osoba. Ich motywację, życie i sytuacje, które doprowadziło do kulminacyjnego punktu. Oczywiście moim ulubionym bohaterem jest Arlen. Innych też lubię, ale jego uwielbiam. Cały ten motyw otchłańców, runów, zaginionych miast, odważnych podróżników sprawia, że książka się nie nudzi. Chociaż początek jest trochę monotonny, ale później wszystko się rozkręca. No i oczywiście nie mogę zapomnieć o tym pięknym wydaniu. Jestem w nim zakochana. To jak wygląda na półce jest po prostu nieziemskie. 

A wy macie książki, które kochacie tak, że moglibyście je czytać ciągle?

Komentarze

  1. oczywiście Harry, do innych książek raczej nie wracam. z tych najbardziej zainteresował mnie Malowany człowiek. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym mogła Cień Wiatru, Jesienną miłość.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

1. Traci Chee - " Czytelniczka"

Tytuł książki : Czytelniczka Cykl : Morze atramentu i złota Autor : Traci Chee Wydawnictwo : Bukowy Las

22. Szóstka wron - Leigh Bardugo

Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków. Jeden niewykonalny skok.       Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne:  – włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy) – uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat) – przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać)      Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem.      Jestem fanką wszelkiego rodzaju książek z gatunku fantastyka. A jak książka jest jeszcze pięknie wydana, ma świetnie zapowiadają...

26. Woda, która niesie ciszę - B.C.Cherry

    Hej kochani...     Od historii o miłości zazwyczaj odstrasza mnie często powielany schemat. Poznają się, zakochują się, ale w wyniku poważnej kłótni rozchodzą się, ale przecież nie mogą bez siebie żyć.    Może w tej książce też jest podobny schemat, ale jest też coś więcej, na czym skupiłam swoją uwagę. Zupełnie przysłoniło mi to niektóre wady. Przechodząc do fabuły. Brooks i Maggie znają się od dziecka i jak to z dziećmi często bywa niekoniecznie w danym momencie mogą się lubić. To jest jak zawieje. A dziewczynki w wieku tych siedmiu lat są blee, wedle opinii wszechwiedzących chłopców. W wyniku traumatycznego zdarzenia Maggie przestaje mówić i wychodzić z domu. Wiele osób czuje się z tego powodu winnych, ale zacieśniają się pewne więzy. " Świat się kręci, ponieważ bije twoje serce."     Jak usłyszeć kogoś kto nie mówi? Idealny przepis miał na to Brooks. Ich historia jest o miłości opartej na dobrym fundamencie, bo na przyj...