Autor: Susan Dennard
Tytuł: Wiatrodziej
Cykl: Czaroziemie
Wydawnictwo: SQN
Opis: Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął jego okręt. Za wszystkim stoi jego siostra, Vivia, która za wszelką cenę chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Czy wiatrodziej wyjdzie z tego starcia cało? Czaroziemie opanowuje wojna. Nubreveni pokładają nadzieję w tajemniczej postaci – Furii, ale Vivia nie ma zamiaru w nią uwierzyć.
Safi i Iseult, więziosiostry, wpadły w nie lepsze kłopoty. Przyjaciółki znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy kiedykolwiek się jeszcze spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a piekielni bardowie depczą im po piętach. Każdy chce mieć potężną prawdodziejkę po swojej stronie. Jej moc może zdecydować o powodzeniu w politycznych rozgrywkach. Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z krwiodziejem. A może powinna mu zaufać?
Na plus jest to, że w tej części jest więcej moich dwóch ulubionych bohaterów. Aeduana i Merika. Ich dwóch po prostu kocham. Mogłam odkrywać kolejne tajemnice. Oczywiście nie zabrakło Iseult, którą też bardzo lubię. Został też rozwinięty wątek Lalkarki, ale nadal jest ona jedną wielką tajemnicą. Jest też ta Nieszczęsna Safi. Przez 90% książki doprowadzała mnie do szaleństwa. Ciągle mnie irytowała. Ogarnęła się dopiero pod koniec.
Ta część podoba mi się bardziej niż pierwsza. Nawet okładka trafiła w mój gust. Jest w podobnym stylu jak pierwszy tom.
Tytuł: Wiatrodziej
Cykl: Czaroziemie
Wydawnictwo: SQN
Opis: Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął jego okręt. Za wszystkim stoi jego siostra, Vivia, która za wszelką cenę chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Czy wiatrodziej wyjdzie z tego starcia cało? Czaroziemie opanowuje wojna. Nubreveni pokładają nadzieję w tajemniczej postaci – Furii, ale Vivia nie ma zamiaru w nią uwierzyć.
Safi i Iseult, więziosiostry, wpadły w nie lepsze kłopoty. Przyjaciółki znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy kiedykolwiek się jeszcze spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a piekielni bardowie depczą im po piętach. Każdy chce mieć potężną prawdodziejkę po swojej stronie. Jej moc może zdecydować o powodzeniu w politycznych rozgrywkach. Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z krwiodziejem. A może powinna mu zaufać? Im wyżej się wzbijesz, tym bardziej zaboli gdy upadniesz.Nie mogłam się doczekać mojego powrotu do Czaroziemii. Książka odkąd znalazła się na mojej półce po prostu rozpraszała mnie swoją obecnością i domagała się uwagi. Nie mogłam się oprzeć i porzuciłam wszystko na rzecz Wiatrodzieja.
Na plus jest to, że w tej części jest więcej moich dwóch ulubionych bohaterów. Aeduana i Merika. Ich dwóch po prostu kocham. Mogłam odkrywać kolejne tajemnice. Oczywiście nie zabrakło Iseult, którą też bardzo lubię. Został też rozwinięty wątek Lalkarki, ale nadal jest ona jedną wielką tajemnicą. Jest też ta Nieszczęsna Safi. Przez 90% książki doprowadzała mnie do szaleństwa. Ciągle mnie irytowała. Ogarnęła się dopiero pod koniec.
Jeśli wyślesz moją duszę za ostatni szelf, twoja pomknie w ślad za nią. Więziobracia do końca.W tym tomie jest jeszcze więcej tajemnic i zagadek. Prawdodziejka miała w sobie dużo polityki. Tutaj też jest ona obecna, ale nie przebija się aż tak na pierwszy plan. Bardziej od bohaterów wolę świat jaki wykreowała autorka. Ciekawi mnie jak został zbudowany i jakie kryje tajemnice. Motyw Prastudni bardzo mnie ciekawi. Już nie mogę się doczekać tego jak to się wszystko rozwinie.
Ta część podoba mi się bardziej niż pierwsza. Nawet okładka trafiła w mój gust. Jest w podobnym stylu jak pierwszy tom.
8/10
Brzmi ciekawie i zachęcająco. Ale musiałabym zacząć od tomu 1... Chociaż zastanawiam się jak będzie z tą polityką, no ale nie przekonam się póki nie spróbuję!
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą - ta część jest o wiele lepsza od pierwszej ^^
OdpowiedzUsuńZabookowany świat Pauli